Oba zamrażają geometrię w czasie, ale jeden z nich potrafi więcej niż tylko cache'ować kształt — kiedy ta różnica ma znaczenie, a kiedy jest tylko teorią.
Rozdział 10 i Rozdział 11 opisały dwa różne rozwiązania na pierwszy rzut oka podobnego problemu — jak przenieść geometrię między programami i działami. Ten dodatek zestawia je wprost, bo pytanie „Alembic czy USD" pojawia się w realnej pracy pipeline TD częściej, niż sugerowałaby prostota obu poprzednich rozdziałów.
Alembic (Rozdział 10) robi celowo jedną rzecz: zapisuje wynik — pozycje, kształty, transformacje w czasie — w formie zoptymalizowanej pod szybki, sekwencyjny odczyt. Nie wie nic o warstwach, wariantach czy nieniszczących nadpisaniach; żeby cokolwiek w nim zmienić, wracasz do źródła i zapiekasz na nowo. USD (Rozdział 11) rozwiązuje szerszy problem — składanie całych scen z wielu, niezależnie edytowalnych warstw — i ta szerokość ambicji ma swoją cenę: silnik kompozycji, który trzeba rozwiązać, zanim cokolwiek się wyświetli, jest z natury bardziej złożony niż sekwencyjny odczyt pliku Alembic.
Te dwa formaty nie zawsze konkurują o to samo miejsce w pipeline. USD ma wbudowany mechanizm wczytywania plików .abc bezpośrednio jako część swojej kompozycji — cache z animacji, zapieczony dokładnie tak jak w Rozdziale 10, może zostać zreferowany do warstwy USD tak samo, jak referuje się natywny plik .usd. W praktyce wiele studiów robi dokładnie to: animacja publikuje Alembic, bo dla samego zadania „zapisz ruch" jest prostszy i szybszy w zapisie niż pełna scena USD, a warstwa lightingu czy layoutu referuje ten Alembic wewnątrz swojej kompozycji USD, korzystając z warstw i wariantów tam, gdzie faktycznie są potrzebne.
Jeśli zadanie to „przekaż zamknięty, gotowy wynik, którego nikt po drodze nie musi nieniszcząco nadpisywać" — animację do FX, symulację do compu — Alembic zwykle wystarcza i bywa lżejszy w zapisie. Jeśli zadanie to „złóż całą scenę z assetów, warstw wielu działów i wariantów, które ktoś może jeszcze zmienić po drodze" — pełny shot gotowy do renderu — USD jest narzędziem zaprojektowanym dokładnie pod ten problem. Dobry pipeline rzadko wybiera jedno kosztem drugiego; częściej używa obu, każdego tam, gdzie jego mocna strona faktycznie ma znaczenie.