Dodatek VWzory · niePoziom · głębiejEXT OF · R.23
Dodatek V / Głębiej

Elektryczność burzy: od ładunku do grzmotu

Rozdział ładunku w strefie mieszanej, lider skokowy, uderzenie powrotne i fizyka grzmotu.

Rozdział ładunku · dlaczego potrzebny jest lód

Zderzenia w strefie mieszanej

Elektryzacja burzy wymaga jednoczesnej obecności trzech rzeczy: kryształków lodu, gradzinek i wody przechłodzonej. Warunek ten spełnia się w strefie między mniej więcej −10 a −20°C.

Mechanizm, zwany procesem niearanżowanego przeniesienia ładunku, wygląda tak. Gradzinka opadająca przez chmurę zderza się z drobnymi kryształkami. Przy każdym zderzeniu następuje przeniesienie ładunku, którego kierunek zależy od temperatury i od tego, które ciało rośnie szybciej.

W typowych warunkach lżejsze kryształki ładują się dodatnio i są unoszone prądem wstępującym ku górze, a cięższe gradzinki ujemnie i opadają. Chmura rozdziela się elektrycznie w pionie.

Typowa struktura ładunku w Cumulonimbusie
Górna część, powyżej −40°C: ładunek dodatni, głównie kryształki
Środkowa, −10 do −25°C: ładunek ujemny, główny obszar gradzinek
Dolna, przy podstawie: mniejszy obszar dodatni
Ziemia pod chmurą: indukowany ładunek dodatni
Ta struktura wyjaśnia, dlaczego zdecydowana większość wyładowań do ziemi jest ujemna. Wyładowania dodatnie, wychodzące z górnej części chmury, stanowią kilka procent — ale są znacznie silniejsze i potrafią uderzyć kilkanaście kilometrów od chmury, w pozornie czyste niebo. Stąd ostrzeżenie z Rozdziału 23, żeby czekać 30 minut po ostatnim grzmocie.
Wyładowanie · dwa etapy

Lider w dół, uderzenie w górę

Lider skokowy. Gdy pole elektryczne przekroczy wytrzymałość powietrza, z chmury rusza w dół słabo świecący kanał zjonizowanego powietrza. Posuwa się skokami po 30–50 metrów, z przerwami rzędu 50 mikrosekund, rozgałęziając się po drodze. Cała droga zajmuje kilkadziesiąt milisekund i jest praktycznie niewidoczna.

Lider oddolny. Gdy lider zbliży się do ziemi, z wyniesionych obiektów — drzew, masztów, ludzi — wystrzeliwują ku niemu krótkie wyładowania. To, które połączy się pierwsze, wyznacza miejsce uderzenia.

Uderzenie powrotne. Po zamknięciu kanału płynie nim główny ładunek, z dołu w górę, z prędkością rzędu jednej trzeciej prędkości światła. To ono jest jasnym błyskiem. Świecą w nim rozgrzane, zjonizowane atomy azotu, tlenu i wodoru: elektrony, wybite przez zderzenia wysoko ponad swoje zwykłe miejsce, spadają z powrotem i oddają energię jako światło o ściśle określonych barwach. To odwrotność rezonansu z Rozdziału 3 — tam fala o właściwym tempie jest przez atom pochłaniana, tu atom sam ją wysyła — i dlatego widmo błyskawicy to gąszcz jasnych linii, a nie gładka tęcza jak u Słońca. Prąd sięga 30 kiloamperów, a temperatura kanału 30 000 K — pięć razy więcej niż powierzchnia Słońca.

Wyładowania kolejne. Po pierwszym uderzeniu przez ten sam kanał przepływa zwykle jeszcze kilka. Odstępy rzędu 50 milisekund są na granicy rozdzielczości oka — stąd charakterystyczne migotanie pioruna.

Liczby
Napięcie: 100 mln – 1 mld V
Prąd szczytowy: typowo 30 kA, rekordy powyżej 200 kA
Energia jednego wyładowania: ok. 1–5 miliardów dżuli
Czas trwania: kilkadziesiąt mikrosekund na uderzenie
Energia brzmi ogromnie, ale rozłożona w czasie to około 250 kWh — mniej więcej tyle, ile przeciętne gospodarstwo zużywa przez miesiąc. Pomysły „łapania piorunów” rozbijają się nie o ilość energii, tylko o jej krótkotrwałość i nieprzewidywalność miejsca.
Grzmot · fizyka dźwięku

Dlaczego blisko trzask, a daleko dudnienie

Kanał wyładowania nagrzewa się do 30 000 K w mikrosekundy. Powietrze nie ma czasu ustąpić stopniowo — rozpręża się gwałtownie i tworzy falę uderzeniową, która po kilku metrach przechodzi w zwykłą falę dźwiękową.

Kanał ma jednak kilka kilometrów długości, więc dźwięk z różnych jego fragmentów dociera do nas w różnym czasie. Stąd grzmot jest rozciągnięty w czasie, a nie punktowy.

Blisko — różnice czasu są małe, słychać ostry trzask, bogaty w wysokie częstotliwości.

Daleko — różnice czasu rosną, a powietrze po drodze tłumi wysokie częstotliwości silniej niż niskie. Zostaje przeciągłe, niskie dudnienie.

Powyżej mniej więcej 15–25 km grzmotu zwykle nie słychać w ogóle — refrakcja dźwięku w atmosferze zakrzywia go do góry. Stąd zjawisko „cichej błyskawicy”: widać rozświetlenie nieba, nie słychać nic.

Odległość z opóźnienia
Prędkość dźwięku w powietrzu 20°C: 343 m/s
Na kilometr: 1000 / 343 = 2,92 s — w praktyce 3 sekundy na kilometr
Amerykańska reguła: 5 sekund na milę (1609 m / 343 = 4,7 s)
Reguła „przez pięć” przywędrowała w tłumaczeniach razem z liczbą, ale bez jednostki. Licząc przez pięć, uznajemy burzę odległą o 3 km za odległą o 5 km — czyli za bezpieczniejszą, niż jest.