Ten sam plik tekstury musi wyglądać identycznie w Mayi, Nuke i na sali projekcyjnej — to zadanie jednego configu, nie trzech osobnych ustawień.
scene_linear czy default) pozwalają wybierać przestrzeń kolorów po przeznaczeniu, nie po dokładnej nazwie — dzięki temu sam config może się różnić między produkcjami bez zmiany niczego w narzędziach.Tekstura, którą teksturzysta widzi w Mayi, artysta FX ładuje w Houdinim, a kompozytor otwiera w Nuke, powinna wyglądać wszędzie tak samo — a bez żadnej koordynacji nie wygląda. Każdy z tych programów ma inne domyślne założenia o tym, jak interpretować wartości pikseli: czy plik jest zapisany w przestrzeni sRGB, czy liniowo, czy w logarytmicznym kodowaniu kamery filmowej. Bez wspólnego mechanizmu każdy program zgaduje inaczej, a „ten sam" kolor zmienia się w zależności od tego, gdzie akurat na niego patrzysz.
OpenColorIO (OCIO) to otwarta biblioteka i format konfiguracji, który definiuje nazwane przestrzenie kolorów oraz dokładne transformacje matematyczne między nimi — i robi to raz, w jednym pliku, do którego odwołuje się każde narzędzie w studiu: Maya, Houdini, Nuke, Katana, przeglądarki takie jak RV, a nawet render farma. To dokładnie ta sama logika, co konwencja nazewnictwa z Rozdziału 4 — zamiast każdego artysty i każdego narzędzia interpretującego kolor po swojemu, istnieje jeden, sztywny wzorzec, który wszyscy odpytują.
Zamiast każdego artysty wybierającego przestrzeń kolorów po dokładnej nazwie, OCIO wprowadza role — etykiety opisujące przeznaczenie, nie konkretny standard: scene_linear (przestrzeń, w której powinno się liczyć oświetlenie), color_picking (przestrzeń, w której wygodnie dobiera się kolor na oko), default (domyślna interpretacja nowego pliku). Narzędzie pyta o rolę, nie o nazwę — dzięki temu dwie różne produkcje mogą mieć zupełnie różne configi, z inaczej nazwanymi przestrzeniami kolorów, a te same przyciski w interfejsie Mayi wciąż będą robić to, co powinny.
OCIO rozwiązuje spójność kolorów w obrębie jednego studia. ACES (Academy Color Encoding System) rozwiązuje ten sam problem o poziom wyżej — między studiami, kamerami i vendorami. To ustandaryzowany przez Akademię Filmową zestaw przestrzeni kolorów i transformacji, zaprojektowany tak, żeby materiał z dowolnej kamery filmowej i render z dowolnego studia dało się połączyć bez niespodzianek, a finalny obraz przenieść między kinem, telewizją HDR i internetem bez ręcznego przeliczania za każdym razem od nowa. W praktyce ACES bywa dostarczany właśnie jako gotowy config OCIO — konkretny, w pełni wypełniony wzorzec tego, co w poprzedniej sekcji było ogólnym mechanizmem. Jeśli interesuje Cię matematyka stojąca za samym ACES — przestrzenie AP0/AP1, RRT i ODT — pełny wykład na ten temat prowadzi osobna książka tego autora o ray tracingu; tutaj w Dodatku D skupiamy się na architekturze samego configu, nie na radiometrii, którą opisuje.
Config OCIO trafia do każdej stacji roboczej i każdego węzła render farmy dokładnie tym samym mechanizmem, co pinowanie wersji narzędzi z Rozdziału 9 — jako część środowiska, które Rozdział 17 opisze szczegółowo, zwykle wskazywana przez zmienną środowiskową w rodzaju OCIO, ustawianą automatycznie przy starcie każdej aplikacji. Zmiana configu w połowie produkcji to poważna decyzja — może subtelnie przesunąć wygląd każdego już zatwierdzonego shotu — dlatego config, tak jak kod pipeline'u, bywa wersjonowany i przypinany do konkretnego showu, nie aktualizowany swobodnie w dowolnym momencie.
Kolor to jedna warstwa informacji niesiona przez plik obrazu. Następny rozdział pokazuje, ile innych warstw potrafi zmieścić pojedynczy plik OpenEXR — i dlaczego kompozytor dostaje od lightingu znacznie więcej niż gotowy, płaski obrazek.