Setka nodów kompozytingowych powtarzana w każdym shocie to błąd, nie praktyka — gizmo zamyka je w jednym, wersjonowanym bloku.
Rozdział 13 zostawił kompozytora z wielokanałowym plikiem EXR i zadaniem złożenia z niego finalnego obrazu. W praktyce ta praca zaczyna się niemal zawsze od tego samego punktu wyjścia — dlatego Nuke, podobnie jak Houdini w Dodatku K, ma własne mechanizmy pakowania powtarzalnej struktury w reużywalne jednostki.
Każdy shot potrzebuje podobnego szkieletu: wczytania wszystkich passów z Rozdziału 13, ustawienia właściwego configu OCIO z Rozdziału 12, standardowej kolejności scalania passów odtwarzającej beauty, węzła wyjściowego w odpowiednim formacie. Zamiast budować to ręcznie za każdym razem, kompozytor zaczyna od szablonu (toolset) — gotowego, wcześniej przygotowanego grafu węzłów, skopiowanego do nowego skryptu shotu. To gwarantuje spójność strukturalną między shotami tego samego showu, ale ma jedną ważną konsekwencję: skopiowany graf jest od tego momentu niezależną kopią. Poprawka w oryginalnym szablonie nie dociera automatycznie do shotów, które już z niego skorzystały.
Tam, gdzie potrzeba odwrotnej właściwości — jednej, żywej definicji używanej przez wiele shotów naraz — Nuke oferuje Group (kontener węzłów z wystawionym interfejsem, żyjący w obrębie jednego skryptu) i Gizmo — zapisaną, dystrybuowalną wersję takiej grupy, wskazującą na jeden, centralny plik definicji. Kiedy Gizmo jest skonfigurowane, żeby wczytywać swoją definicję z tego centralnego miejsca za każdym razem, a nie z lokalnej kopii, poprawka wprowadzona w tym jednym pliku — na przykład studyjny „deep merge" czy narzędzie do wybierania masek cryptomatte — aktualizuje się automatycznie w każdym skrypcie, który z tego Gizmo korzysta, bez potrzeby ręcznego dotykania choćby jednego shotu.
To rozróżnienie — kopia na zawsze niezależna (szablon) kontra żywe odwołanie do wspólnej definicji (Gizmo) — jest dokładnie tym samym pytaniem, które Rozdział 3 zadał o zmianę płynącą w dół rzeki. Wybór między nimi to świadoma decyzja: czy dany element ma być punktem startowym do dalszej, indywidualnej edycji, czy współdzielonym narzędziem, które powinno zachowywać się identycznie wszędzie, gdzie jest używane.